„VIPowski” budynek ukończony

Zakończył się drugi etap modernizacji stadionu im. Floriana Krygiera. Budynek dla dziennikarzy i VIP-ów jest już gotowy, wkrótce oddany zostanie do użytku.

Historia tego obiektu jest ściśle związana z meczem reprezentacji Polski, który miał się odbyć w naszym mieście 5 września. Warunkiem rozegrania spotkania eliminacyjnego do MŚ 2010 z Irlandią Płn. było odnowienie szatni dla piłkarzy, sędziów i delegatów oraz wybudowanie „vipowskiej” trybuny. Miasto szybko znalazło pieniądze na modernizację stadionu i rozpisało dwa przetargi. Chętnych na realizację pierwszej inwestycji nie brakowało. Kłopoty pojawiły się przy drugim projekcie – do realizacji przetargu nie zgłosiła się żadna firma, tłumacząc, że nie jest w stanie sprostać tak krótkiemu terminowi budowy (dwa miesiące) . W konsekwencji Szczecin stracił organizację spotkania na rzecz Chorzowa.

Gdy po raz kolejny rozpisano przetarg, zmieniono jego kryterium: w 90. procentach liczyła się cena wykonania inwestycji, w pozostałych 10. czas realizacji (wydłużono go z 60. do 110. dni). Konkurs wygrała firma „Szponar” (ta sama, która remontowała szatnie). Umowa między Miejskim Ośrodkiem Sportu Rekreacji i Rehabilitacji a prywatnym przedsiębiorstwem Edwarda Szponara podpisana została 24 sierpnia. Zakładała ona, że budynek gotowy będzie w przeciągu 90. dni. Zanotowano jednak małe opóźnienie. – Po wykonaniu projektu doszło do zmian w przepisach przeciwpożarowych. Część z nich wejdzie dopiero w 2010 roku, ale musieliśmy złożyć dodatkowe zlecenia na wykonanie dwóch dróg ewakuacyjnych. To schody przeciwpożarowe – tłumaczy w rozmowie z nami dyrektor MOSRiR Waldemar Gill.

Nowe zlecenia wiązały się z dodatkowymi kosztami. W porównaniu z ceną inwestycji 2 700 000 złotych nie były one znaczące. – Koszta nie są żadną tajemnicą, ale w tej chwili nie potrafię podać kwoty. Były one niewielkie. W skali projektu może 1%? – zgadywał dyrektor MOSRiR.

Budynek VIP będzie służył mediom i sponsorom Pogoni od nowej rundy. – Budowa została ukończona. Ale nie zostanie oddana do użytku, dopóki takiej decyzji nie wyda powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Teraz wszystko w jego rękach – wyjaśnia procedury nasz rozmówca. Według naszych informacji taka decyzja może być wydana w każdej chwili.

Medaliści w kadrze

Mariusz Kuras zrezygnował z czterech zawodników i czeka na transfery w ekstraklasie.
Piłkarze Pogoni Szczecin spotkali się w poniedziałek na popołudniowych zajęciach. Przed nimi szkoleniowca czekała rozmowa z Bogusławem Kostrubcem, Radosławem Erlichem i Rafałem Kopieckim. Wszystkim podziękował za udział w treningach zespołu i odesłał do domów. Taki sam los spotkał również Marka Drozda, ale ten usłyszał to już zaraz po sobotnim sparingu w Poznaniu.
Zamiast nich w szerokiej kadrze drużyny beniaminka II ligi będą: Mikołaj Lebedyński, Radosław Gluza i Daniel Wólkiewicz. Wszyscy są z drużyny juniorów starszych Roberta Dymkowskiego, która w niedzielę zdobyła brązowe medale MP. W medalowej ekipie grali także Jakub Zawadzki i Tomasz Rydzak. Ci jednak od roku są w seniorskiej ekipie.
- Na razie nie przewiduję kolejnych sprawdzianów. Trenujemy w tym samym składzie i gramy sparingi - mówi Kuras.
Nadal pod obserwacją pozostaje trójka zawodników: Mateusz Soska, Piotr Grabarczyk i Mariusz Szyszka. Dwóch pierwszych trenuje z zespołem od przeszło tygodnia, Szyszka był w czwartek i wyjechał. - Złapała go choroba i wrócił do domu. Chce się nam pokazać i wrócił do Szczecina. Damy mu szansę - mówi trener.
Następne wzmocnienia?
- Nie powiem, że już o tym nie myślimy. Rozglądamy się za piłkarzami, którzy mogliby nas wzmocnić. Przyglądamy się ruchom transferowym w klubach ekstraklasy. Brzydko mówiąc - zobaczymy, kto zostanie na lodzie. Jeśli będzie to interesujący zawodnik, złożymy mu propozycję. Może będzie chciał przyjść do Szczecina i nam pomóc - wyjaśnia trener Kuras.
W środę Portowcy zagrają sparing z GKP Gorzów, a w sobotę z Flotą Świnoujście. I na tym koniec sprawdzianów, chyba że PZPN przełoży zaplanowaną na 26 lipca całą pierwszą kolejkę (dziś ma się to rozstrzygnąć) lub tylko spotkanie Pogoni (szczecinianie mają podjąć Zagłębie Sosnowiec, ale trawa na płycie głównej poddawana jest renowacji). Jeśli tak, to nasza ekipa zagra w ostatni weekend lipca jeszcze jeden test-mecz.
- Będzie to nam na rękę. Tydzień więcej na przygotowania, więcej też czasu dla naszej murawy - dodaje Kuras.
źródło:  gazeta.pl/Jakub Lisowski

Dwóch nowych zawodników w Pogoni Szczecin

21-letni pomocnik Cartusii Kartuzy Piotr Kołc oraz 24-letni obrońca Lechii Zielona Góra Mateusz Świniarek zostali w środę nowymi zawodnikami Pogoni Szczecin SA.
To w ostatnich dniach trzeci oraz czwarty transfer do Dumy Pomorza i być może czekają nas kolejne.
Piotr Kołc urodził się 15 lipca 1987 roku w Gdańsku. Jest wychowankiem Polonii Gdańsk, z której trafił do Cartusii Kartuzy. W tym ostatnim klubie spędził w sumie dwa sezony grając na pozycji pomocnika w rozgrywkach III
ligi piłki nożnej. Jest kawalerem lubiącym także tenis ziemny oraz Formułę 1.
Mateusz Świniarek urodził się 8 listopada 1984 roku w Zielonej Górze. Jest wychowankiem tamtejszej Młodzieżowej Szkółki Piłkarskiej. Przez „moment” swojej kariery reprezentował barwy Fadomu Nowogród Bobrzański, z którego
trafił do Lechii Zielona Góra. W tym ostatnim klubie spędził 4 lata grając jako prawy obrońca, prawy pomocnik i jako prawy napastnik. Podobnie jak Piotr Kołc także jest kawalerem.
Wyjaśnił się ostatecznie status Jarosława Norsesowicza, z którym Pogoń Szczecin rozwiązała kontrakt.
źródło:  pogonszczecin.info

Inauguracja prawdopodobnie 16 sierpnia!

Wprowadzenie karnetów na sezon 2008/2009 – to jedna z nowinek, jakie pojawią się już od tego roku. Z wejściówek rocznych, jak i tych jednorazowych, będzie można korzystać prawdopodobnie już od 16 sierpnia kiedy to Pogoń Szczecin zainauguruje „u siebie” rundę jesienną. Rywalem „Portowców” będzie wówczas Zawisza Bydgoszcz …

Sezon 2008/2009 w zreformowanej II lidze piłki nożnej miał rozpocząć się 2 sierpnia. Decyzją Polskiego Związku Piłki Nożnej rozgrywki zainaugurowane zostaną jednak tydzień wcześniej co większości klubów nie jest „na rękę”. Wśród nich jest także Pogoń Szczecin SA, która oczekiwać musi na „dojrzewanie” trawy rosnącej na płycie głównej stadionu im. Floriana Krygiera. Dlatego też klub wystąpił w czwartek do władz związkowych w Warszawie o przeniesienie dwóch pierwszych spotkań „u siebie” z Zagłębiem Sosnowiec i MKS Kluczbork na inny termin. Jeśli wniosek uzyska akceptację PZPN wówczas inauguracja sezonu 2008/2009 w Szczecinie nastąpi 16 sierpnia meczem z Zawiszą Bydgoszcz. Na spotkanie to ustalono już ceny biletów: 15 złotych na trybunę krytą i 10 złotych na tzw. pozostałe sektory. W tym sezonie Pogoń Szczecin SA wprowadza także karnety na całe rozgrywki ligowe (jesień plus wiosna) – ich cena: 150 złotych na trybunę krytą i 100 złotych na pozostałe sektory.

Adam Wosik www.pogonszczecin.info

Poszukiwania Drzymały

Lotem błyskawicy piłkarskie środowisko obiegła informacja o przenosinach Groclinu do Warszawy. Stało się to zaledwie dzień potem, jak zakończyły się rozmowy Zbigniewa Drzymały z przedstawicielami Pogoni.

Czy prezes Groclinu prowadził jednocześnie rozmowy z dwiema sportowymi spółkami i czekał na lepsze dla siebie warunki? Na to pytanie nikt wczoraj nie potrafił lub nie chciał odpowiedzieć.
- Nie mam takiej wiedzy i raczej nic nie wskazywało na to, że pan Drzymała rozmawia z nami i Polonią - mówi rzecznik prasowy Pogoni Adam Wosik. - Proszę jednak pamiętać, a nie jest to w żadnym razie zarzut, że jest to wytrawny gracz.
Smaczku całej sprawie dodaje wypowiedź dla Polskiej Agencji Prasowej właściciela Polonii, Józefa Wojciechowskiego, który stwierdził w środę: „Od niespełna trzech tygodni prowadzę rozmowy ze Zbigniewem Drzymałą, prezesem Groclinu Grodzisk Wielkopolski, w sprawie fuzji z Polonią Warszawa. Nie mogę ujawnić żadnych szczegółów negocjacji, dopóki transakcja nie zostanie sfinalizowana”.
Rzecznik prasowy Polonii Adam Grygalski nie potwierdza jednak tych informacji, bo… nie ma na ten temat wiedzy.
- Panowie rozmawiają między sobą, bez wtajemniczania osób trzecich - powiedział rzecznik Polonii. - Jeżeli jednak plany fuzji byłyby wcześniej znane, na pewno inaczej zaplanowalibyśmy dla drużyny okres przygotowawczy.
Wczoraj Zbigniew Drzymała nie chciał z nami rozmawiać. Dyrektor sportowy Groclinu Tadeusz Fajfer powiedział, że i jemu nie jest znany fakt rozmów z Polonią:
- O Pogoni i Szczecinie mówiło się w klubie głośno, o Polonii - nic - stwierdził T. Fajfer. - Jakbym wyjaśnił tak szybką decyzję o wyborze Warszawy? Osoba pana Drzymały jest doskonale znana w piłkarskim światku i - jestem pewien - ma on wiele propozycji współpracy. Wydaje mi się, że już wcześniej miał rozeznanie w planach Polonii i dlatego rozpoczął rozmowy z jej właścicielem.
Jak się jednak okazało, nie rozpoczął, a wrócił do rozmów z Polonią.
- Po nieudanej próbie fuzji ze Śląskiem pan Drzymała rozmawiał z właścicielem Polonii Józefem Wojciechowskim - mówi Leszek Świder z działu sportowego „Życia Warszawy”. - Było to więc jeszcze zanim rozpoczęły się negocjacje z Pogonią. Nie wiadomo, czy były to konkretne rozmowy, czy tylko wstępne sondowanie możliwości współpracy. Faktem jest, że nie doszło do żadnych ustaleń i wydawało się, że temat „padł”. Tymczasem - jak widać - rozmowy są kontynuowane i prawdopodobnie tym razem panu Drzymale uda się osiągnąć porozumienie.       źródło:  Kurier Szczeciński/Łukasz Paro

Juniorzy Pogoni Szczecin w finale Mistrzostw Polski !!!

Grali na całego i walczyli do upadłego! Wygrali po dogrywce 2:1 (1:1) i są w czwórce najlepszych zespołów Polski w roku 2008. Kto? Juniorzy starsi Pogoni Szczecin, czyli podopieczni trenera Roberta Dymkowskiego.
Ten sezon kibice Portowców mogą zaliczyć do udanych. Pierwszy zespół w świetnym stylu awansował do zreformowanej II ligi, gładko pokonując w barażu zespół Zatoki Puck. Równie dobrze ze swym rywalem poradzili sobie juniorzy starsi, którzy walczyli o awans do finału Mistrzostw Polski. Po odprawieniu z kwitkiem zespołu Gwarka Zabrze na drodze podopiecznych Roberta Dymkowskiego stanęła drużyna Arki Gdynia. W pierwszym meczu rozegranym w Gdyni nasi zawodnicy uzyskali cenny, bramkowy remis. W rewanżu, który odbył się dziś przy Twardowskiego młodzi Portowcy po dogrywce wygrali 2:1 i dzięki temu znaleźli się w czwórce najlepszych drużyn, które o medale walczyć będą w Rzeszowie.
Pierwsza połowa rozpoczęła się od wyraźnych ataków piłkarzy Pogoni. Szczególnie widoczni byli Tomasz Rydzak i Łukasz Tyczyński, którzy co chwilę stwarzali sobie okazję do oddania strzału. Gdy wydawało się, że gol dla Pogoni to tylko kwestia czasu, piłka zatrzepotała w bramce… Pawła Waśkowa. Dzisiejszy jubilat musiał wyciągać piłkę z siatki w 16 minucie, kiedy po dośrodkowaniu z lewej strony Krzysztofa Bułki strzałem w krótki róg popisał się Adrian Sulima.
Bramka strzelona przez piłkarzy Arki wyraźnie podcięła skrzydła naszym piłkarzom, którzy stracili koncepcję na rozmontowanie obrony rywala. Goście natomiast grali bardzo spokojnie i powoli, co negatywnie wpłynęło na poziom widowiska. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie, a większość akcji kończyła się kilka metrów przed polem karnym.
W 32 minucie piłkarze Pogoni dość niespodziewanie doprowadzili do wyrównania. Po podaniu  lewej strony boiska do piłki dopadł Tomasz Rydzak i atomowym uderzeniem w samo okienko nie dał szans bramkarzowi Arki, co wyraźnie poprawiło nastroje na trybunach. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i piłkarze mogli zejść do szatni na upragniony odpoczynek.
W drugiej odsłonie tempo meczu wyraźnie spadło. Oba zespoły bały się zaatakować większą ilością zawodników, by nie nadziać się na groźną kontrę, która mogłaby rozwiać marzenia o awansie do finału Mistrzostw Polski. Kilka akcji Bułki i Budzińskiego po stronie Arki oraz parę strzałów z dystansu Tomasza Rydzaka to za mało, by doprowadzić do zmiany wyniku. Po 90 minutach wynik nadal brzmiał 1:1, stało się więc jasne, że czeka nas dogrywka.
Dogrywka, rozgrywana systemem 2×10 minut, również nie zmieniła sytuacji na boisku. Oba zespoły grały ospale i niemrawo. W pierwszej połowie warto odnotować jedynie akcje Tomka Rydzaka, który w 96 minucie uprzedził bramkarza, minął go i z strzałem z ostrego kąta posłał piłkę obok bramki.
Kiedy kibice przygotowywali się już do serii rzutów karnych, młodzi Portowcy zdobyli drugą bramkę. Niezwykle aktywny Tomasz Rydzak przeprowadził indywidualną akcję lewą stroną i dośrodkował w pole karne, wprost na głowę Łukasza Aleksandrowicza. Napastnik Pogoni przy pierwszym strzale trafił piłką w poprzeczkę, jednak przy dobitce nie dał już szans Radosławowi Kuciowi. Jak się później okazało, był to gol na miarę zwycięstwa i awansu do finału Mistrzostw Polski Juniorów Starszych.

Składy:
Pogoń Szczecin:
Waśków, Piotr Bieniek, Kamień, Gluza, Kurant, Zawadzki ( 25 - Kasztelan), Kaszuba ( 62 -  Wólkiewicz), Ludwiczak, Tyczyński ( 65 - Janiszewski), Rydzak, Lebedyński ( 97 - Aleksandrowicz)
Arka Gdynia: Kuć, Wilczyński ( 75 - Pawłowski), Białas, Robakowski, Kowol, Bartnik, Czoska ( 93 - Kalinowski), Sulima, Armata ( 46 - Kowalczyk), Bułka ( 98 - Meler), Budziński
źródło:  pogonszczecin.info

Kibole Straszą Drzymałe

Kto powinien rządzić w zawodowym klubie piłkarskim? Odpowiedź jest prosta: właściciel klubu. Okazuje się jednak, że w Polsce tak nie jest. W Pogoni Szczecin rządzi grupa 15 kiboli, którzy zamienili kibicowskie szaliki i pałki na tandetne garnitury.
Właściciela Groclinu Zbigniewa Drzymałę (57 l.) do zainwestowania w Pogoń zaprosił przed rokiem prezydent Szczecina, Piotr Krzystek. Po nieudanej fuzji wielkopolskiego klubu ze Śląskiem Wrocław biznesmen wznowił rozmowy. Pierwsza tura odbyła się kilka dni temu. Z Drzymałą spotkali się właściciele Pogoni, Grzegorz Smolny i Artur Kałużny, jak również przedstawiciele stowarzyszeń kibiców: Robert Jacoszek, Jarosław Stępski i Łukasz Ostrowski. Razem z nimi na sali zjawiło się dwóch “dżentelmenów” wygolonych na zero, wyglądających, jakby większość dnia spędzali na siłowni.
Jakież musiało być zdziwienie Drzymały, kiedy na dzień dobry, gdy przedstawiał plan połączenia Groclinu z Pogonią, usłyszał z ust osiłka:
 - Ty gościu, lepiej wypier… stąd zaraz!
Sytuację załagodzono, rozmowy dokończono.
W minionym tygodniu stowarzyszenia szczecińskich kibiców odmówiły poparcia fuzji z Groclinem. Mało tego, oświadczenia wszystkich trzech grup szalikowców rozsyłał drogą mailową ten sam człowiek - Stępski. I jak tu mówić o niezależnych decyzjach…
Jeszcze większym absurdem jest fakt, że o losach Pogoni w imieniu kilkudziesięciu tysięcy kibiców szczecińskich ma decydować… mieszkaniec Gryfina Rafał Chlasta. Prezes Pogoni Nowej (PN ma 25 procent udziału w spółce Pogoń SA) pojawił się w szczecińskich kręgach niczym Nikodem Dyzma. Nikt o nim nic nie wie, a on zapewne niewiele wie o piłce, chociażby o tym, że zdolni juniorzy Pogoni uciekają w Polskę, nie mając tutaj perspektyw rozwoju.
Smutne jest to, że ramię w ramię z tymi pseudoodnowicielami staje Grzegorz Matlak (35 l.), do niedawna piłkarz, ikona Pogoni.
 - Dopóki grał w piłkę, był chętny wszystkim inwestorom wchodzącym do Szczecina, bo miał w tym interes. Kiedy jest na piłkarskiej emeryturze, ostro się temu sprzeciwia - mówią w szczecińskim klubie.
W piątek Drzymała spotkał się z prezydentem Szczecina Krzystkiem, a dzisiaj raz jeszcze ma rozmawiać z właścicielami Pogoni.
www.pogononline.pl

Rocznik 93 protestuje

„Gram dla trenera Maćka” - w takich koszulkach wybiegli w niedzielę na boisko zawodnicy Pogoni Szczecin z rocznika 93. Miał to być protest przeciwko likwidacji tej grupy i połączeniu jej z rocznikiem 92, a przede wszystkim przeciwko zwolnieniu z funkcji trenera Macieja Kiszkiela i obsadzeniu na jego miejscu innego szkoleniowca.

- Dzięki niemu ta grupa odżyła, wyprowadził ją na ludzi - przekonywali rodzice chłopców. - Ma świetny kontakt z zawodnikami, troszczy się o ich wyniki w szkole, odwiedza nauczycieli, jest w to wszystko bardzo zaangażowany, gdzie znajdziemy takiego drugiego? - twierdzą.
Także na stronie internetowej rocznika pojawiła się podstrona z apelem “Zostawcie nam trenera, my tylko dla niego gramy”.

www.ligowiec.net

Spotkanie byłych piłkarzy z kibicami

Marian Kielec, Marek Leśniak, Leszek Wolski, Marek Ostrowski i Teresa Żurowska – to tylko niektóre postacie 60 lat Pogoni Szczecin, z którymi w sobotę będą mogli spotkać się kibice Dumy Pomorza. Wspólne wspominanie dawnych sukcesów sportowych rozpocznie się o godzinie 12.00 w klubie Can Can przy ulicy Partyzantów 2 w Szczecinie.

 Możliwość zdobycia autografu czy zrobienia sobie wspólnej fotografii z mieszkającym na stałe w Niemczech Markiem Leśniakiem to nie lada okazja. Warto więc z niej skorzystać, gdyż kolejna taka możliwość może się długo nie nadarzyć. Spotkanie zakończy się o godzinie 14.00.

Dla kibiców Dumy Pomorza Komitet Organizacyjny Obchodów 60-lecia ma jeszcze jedną propozycję. W niedzielę o godzinie 12.00 w szczecińskiej Katedrze odbędzie się msza Jubileuszowa, na którą wszystkich sympatyków Pogoni Szczecin serdecznie zapraszamy.

Adam Wosik - pogonszczecin.info

Licytacja koszulki zakończona

W dniu dzisiejszym zakończyła się trwająca tydzień czasu aukcja koszulki z autografami piłkarzy Pogoni Szczecin i Stali Szczecin, z której dochód przeznaczony zostanie na rehabilitację Jerzego Hawrylewicza.
Okolicznościową koszulkę, która wykonana została specjalnie z okazji meczu charytatywnego dla będącego od 16 lat w śpiączce byłego piłkarza Pogoni za 470,05 zł wylicytowała osobą ukrywająca się pod nickiem davcio4.
Organizatorem aukcji był Grzegorz Matlak, współorganizator meczu charytatywnego w Oldenburgu oraz Stowarzyszenie Kibiców Pogoni „Portowcy”.
Zwycięzcy i uczestnikom aukcji dziękujemy za udział w licytacji i okazaną pomoc.

źródło:  portowcy.org

Następna strona »